Przy codziennej pielęgnacji zwykle zapominamy o niektórych partiach naszego ciała...I tu bez bicia przyznaję się, że zdarza mi się to dość często:/ Dlatego poczytałam...zasłyszałam i postanowiłam podzielić się z Wami informacjami. Mam nadzieję, że się przyda;-)
Masujemy skórę kostkami lodu, ja wkładam je do foliowego woreczka, by woda nie kapała mi po ciele).
Zabieg taki wzmacnia naszą skórę i poprawia sprężystość.

Zgrubiały naskórek na tych partiach można zmiękczyć masując je rękawicą kąpielową namoczoną w soli gruboziarnistej (ja masuję często po prostu szorstką stroną gąbki do kąpieli). Masujemy tak długo, aż skóra się zaróżowi . Musimy jednak uważać, by nie uszkodzić naskórka. Potem smarujemy kremem mocno nawilżającym lub niby specjalnie przeznaczonym do stóp i łokci (ja kupiłam jakiś czas temu z Avonu z serii Planet Spa z kwasami AHA do stóp i łokci-ma za zadanie zmiękcząć zrogowaciały naskórek i wygładzać suche, szorstkie miejsca. Stosuje się go do stóp, łokci, kolan i na wszystkie inne miejsca gdzie skóra jest przesuszona)
Pocieramy plasterkami cytryny. Sok z cytryny powinien podziałać wybielająco. Potem smarujemy balsamem. Tu tez świetnie sprawdzi się taki krem do stóp i łokci.
Szorstkie miejsca możemy również nawilżyć i natłuścić podgrzaną oliwę z oliwek. po ok 15-20 min usunąć resztkę papierowym ręcznikiem.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz